Tagliatelle ze szpinakiem

Włoski makaron pod zieloną pierzynką – jego tajemnica. Niezależnie czy chodzi o romantyczną kolację, szybki obiad czy brunch na mieście, tagliatelle ze szpinakiem sprawdzi się w każdej odsłonie. Dopełniając to danie, innymi dodatkami możemy stworzyć wiele pysznych wariacji. Tagiatelle ze szpinakiem i fetą smakowałoby jeszcze lepiej, gdyby makaron wyszedłby spod ręki ambitnego kucharza zamiast z opakowania z półki sklepowej. Tak naprawdę to tylko mąka jajko i woda.

Jednak potrzeba trochę chęci i szczyptę wolnego czasu, by się za to zabrać, nie oszukujmy się, rzadko kto, posiada i czas i chęci.

Tagliatelle ze szpinakiem i fetą

W standardowej wersji jako makaron ze szpinakiem czy makaron ze szpinakiem i serem znajdzie swoje miejsce na codziennym stole. W towarzystwie wytrawnego Sauvignon Blanc włoski makaron z fetą świetnie sprawdzi się podczas tych bardziej oficjalnych spotkań. Mamy duże pole do popisu, możemy nasze danie wzbogacić pomidorkami cherry, tymi suszonymi w olejowej zalewie.

Wedle uznania możemy zdecydować się na standardową wersję z kurczakiem, bądź taką mniej oczywistą z łososiem. Jako połączenie smaków do tagliatelle ze szpinakiem i fetą dobrą bazą będzie śmietana lub serek mascarpone. Spróbujmy podrasować nasz makaron tagliatelle ze szpinakiem gałką muszkatołową, bądź orzeszkami. Opcji jest naprawdę dużo, każdy znajdzie swojego faworyta.

Tak naprawdę, tajemnicą tagliatelle ze szpinakiem i fetą są świeże warzywa, więc nie decydujmy się na ten mrożony szpinak i zainwestujmy dodatkowo te kilka złotych w dobrą jakościową oliwę z oliwek, która będzie przysłowiową wisienką na torcie naszego dania.