Mój przewodnik kulinarny – Kiki SUSHI

Zestaw sushi
Zestaw sushi

Na blogu znajdują się nie tylko przepisy, ale postaram się także dzielić z Wami opiniami na temat, lokali w których miałem przyjemność skosztować różnych dań.

Zaczniemy od Kiki SUSHI na Mokotowie, z którego to miałem okazję sushi.

Okazją do spróbowania sushi w tym lokalu, była chęć realizacji kuponu rabatowego zakupionego jakiś czas temu w jednym z serwisów z zakupami grupowymi.
Skorzystałem z opcji na wynos, obsługa stanęła na wysokości zadania, o ustalonej godzinie sushi czekało do odbioru przeze mnie, warto także wspomnieć o zainteresowaniu się podczas rozmowy telefonicznej obsługi dla ilu osób mają być przygotowane pałeczki.

Zawartość zestawu

Zestaw na wynos zawierał pałeczki, 3 sosy sojowe, ulotkę oraz zamówiony zestaw sushi.
Jedyne zastrzeżenia mam do ilości sosów sojowych, trzy wystarczyły tak na styk, myślę że jednak fajnie by było gdyby był jeden więcej.
Co do samego zestawu sushi to zawierał on:

  • 6x hosomaki
  • 6x futomaki
  • 8x california

Jedyne zastrzeżenie mam co do wielkości porcji, zarówno california i hosomaki były dość małe.

W zestawie nie zabrakło oczywiście wasabi oraz marynowanego imbiru.

Smak sushi

Trzeba przyznać, że samo sushi było niezłe, bardzo dobrze zrobione hosomaki i california, natomiast moim zdaniem futomaki, mogły by być troszkę mocniej zwinięte. Niektóre ziarenka ryżu zostawały w sosie sojowym.

Podsumowanie

Pomijając wielkość california i hosomaków, sushi była całkiem dobre i mogę polecić tą restaurację. Co do ceny trudno mi się wypowiadać, bo jak pisałem skorzystałem z kuponu rabatowego.

 

Chciałbym na końcu dodać, że całość tego materiału jest tylko moim prywatnym zdaniem na temat odwiedzonej dziś restauracji i spróbowanego sushi.

5 Comments

  1. Totalna porażka. Stanowczo odradzam. Byłem dwa razy, z czego raz sushi było wątpliwej jakości. Tylko dlatego, że mam je blisko pracy poszedłem po raz trzeci. Miałem umówiony odbiór na 16-stą, jednak gdy przyjechałem okazało się, że ktoś już jest po sushi zapisany na godz. 16-stą, więc nie zostanę obsłużony. Pan (wątpliwych kwalifikacji „SushiMaster”) stwierdził, że to nie jego wina, że to pewnie ja się pomyliłem, a do rezerwacji nie zapisuje nazwisk, bo nie ma na to czasu.
    Podobno po zmianie właściciela jest jeszcze gorzej – nie będę ryzykował i sprawdzał tego.
    Podsumowując – okropna buda z tragicznym wystrojem, kiepskie sushi i okropna obsługa.

  2. Odradzam.
    Kupiliśmy na Mydeal’u dwa kupony na sushi w tym lokalu. Zadzwoniliśmy w czwartek, umówiliśmy się – jakoś udało się nam uzgodnić sobotę na wieczór, choć nasz rozmówca stwierdził, że strasznie zapchany grafik mają.
    Przychodzimy w sobotę po przemierzeniu połowy Warszawy, a tam się okazuje, że lokal jest zwyczajnie ZAMKNIĘTY! Po trzech próbach dodzwonienia się do nich, szef (czy kto tam odpowiada za telefon) wyłączył telefon. Zmarnowaliśmy kupę czasu, bo mieliśmy tam na prawdę daleko, a w dodatku poszła kasa na bilety. Postanowiliśmy kupon od razu próbować reklamować i nigdy więcej nie skorzystam z tej restauracji.
    Ps. Planowo w soboty lokal jest otwarty do 22, więc to nie kwestia złego uzgodnienia godziny.

  3. Na wstępie napiszę, że od niedawna zmienił się w Kiki właściciel, a w szczególności sushimaster – stąd pewnie rozbieżność między moją i przedmówców opinią. Nie rozumiem tylko decyzji właścicieli o pozostawieniu nazwy.
    W lokalu byłem 2 razy – na „kursie sushi” z kuponu – z kursu byłem więcej niż zadowolony. Potem wybrałem się po raz 2 już bez kuponu.
    Opinię zacznę od wystroju – bo jest on zdecydowanie najsłabszym punktem lokalu. Mała salka z dosłownie 3-4 stolikami i sushibarem, przy którym można usiąść (co jest dla mnie plusem). Wystrój od przeciętny, choć jest czysto i schludnie. Jednak zdecydowanie nie jest to miejsce na randkę czy spotkanie biznesowe. Ot mały barek, do którego można wpaść na smaczne i niezobowiązujące sushi samemu lub ze znajomym, ew. zamówić zestaw na wynos. Choć jak twierdzi obecny sushi master o dość ortodoksyjnych poglądach w temacie sushi – branie tej potrawy na wynos mija się z celem.
    Jeśli chodzi o smak, jakość i stronę wizualną samego sushi to wg mojej subiektywnej oceny jest prawie rewelacyjnie. Ryż – chyba najlepszy jaki jadłem (na pewno pierwsza trójka), ryba krojona na bieżąco (co nie jest niestety regułą) i w naprawdę profesjonalny sposób – idealne ułożenie np. pasów w łososiu. Jeden z najładniej skomponowanych zestawów jakie widziałem (wszystkie dodatki ozdobne – jadalne i smaczne, żadnych plastików spotykanych w innych lokalach). Jedyne do czego mam zastrzeżenie to mały wybór gatunków ryb, co ogranicza troszkę inwencję sushi mastera. Jeśli ktoś chce zjeść bez zbędnego nadęcia, naprawdę dobre, a nie tylko modne sushi i porozmawiać z jednym z najlepiej wyszkolonych mistrzów sushi w Polsce (kurs w Japonii, a nie w Korei czy o zgrozo np. w Poznaniu) to powinien odwiedzić Kiki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.