Bobby Burger Warszawa
Restauracje

Bobby Burger Warszawa

Obecnie panuje szał na hamburgery, ale nie takie z McDonalds’a tylko takie robione ze świeżej wołowiny. Postanowiliśmy zatem zrobić sobie wycieczkę po warszawskich burger barach…

Zaczynamy od Bobby Burger.

W jednym z serwisów internetowych, w którym to internauci oceniają restauracje, ten burger bar nie miał ich najlepszych, pomimo wszystko postanowiliśmy go odwiedzić. Byliśmy w lokalu w centrum Warszawy na ulicy Żurawiej. Od razu na plus dla Bobby Burgera, że stoliki są na zewnątrz w ciepły dzień można usiąść na „świeżym” powietrzu i zjeść burgera.

Zamawiamy…

 

Wybór jest spory, ale co ważniejsze ceny są bardzo przystępne, zwykły burger z frytkami kosztuje chyba 14 PLN, a cheese 16 PLN, jeśli jesteśmy bardzo głodni możemy wybrać sobie double. Do wyboru mamy także kilka sosów – classic, BBQ, dijon, herbal-G, hot chilli.

Mój wybór padł na cheese z sosem classic oraz frytki, a Madzia wzięła chicken z sosem BBQ.

Po złożeniu zamówienia dostajemy numerek, aby kelnerka wiedziała gdzie przynieść zamówienie.

Ileż można czekać…

 

Czekamy, czekamy i nic. Czyżby o nas zapomniano, bo osoby składające zamówienia po nas dostawały swoje burgery jeszcze przed nami.

Ogromny minus… jeśli ktoś byłby bardzo głodny… to długo by tam nie usiedział.

Burgery…

 

Bardzo fajnie podane w brytfance wyłożonej papierem do pieczenia z logo Bobby Burger, chociaż może zbytnio naoglądałem się filmów, wolałbym go dostać w „takim koszyczku np. na pieczywo”. Oprócz burgera dostaliśmy także frytki przyprawione papryką i kawałek arbuza (naprawdę fajny pomysł i świetnie to wyglądało).

Smak i wygląd burgera

 

Burgery wyglądały naprawdę smakowicie, mięso było dobrze wysmażone, aczkolwiek smak sosu classic nie powalił mnie na kolana o niebo lepszy jest sos BBQ. Bułeczki były fajnie podpieczone i chrupkie.

Jeśli chodzi o frytki to wyśmienity pomysł na posypanie ich papryką, będę musiał chyba to rozwiązanie na stałe wprowadzić do swojej kuchni :).

Podsumowanie

 

Ogólnie pomimo niekoniecznie przychylnych opinii, mi się podobało i jedzenie też było całkiem niezłe. Największy minus tego burger baru to zbyt długie oczekiwanie na posiłek, chyba, że tylko my mieliśmy takiego pecha.

Zapomniałem chyba tylko dodać, że przydałoby się aby panie kelnerki oprócz zbierania tylko pustych naczyń od czasu do czasu przetarły stoly z okruszków.

6 komentarzy

  • zenek

    Mialem okazje sprobowac tego burgera miesiaca i double chicken….
    Mieso bylo spalone na czarne twarde jak podeszwa.
    Bułka sucha , pewnie ze sklepu obok…

    W życiu nie widziałem takiego shitu… lepiej iść do maca niż bobbeygo

    Ci co mówią ” że jedzą tam codziennie ” : zwykle kłamią.

    NIE POLECAM – omijajcie bobiego z daleka

  • Marco

    Stanowczo odradzam , zamówiłem podwójny burger miesiąca oraz dwa podwójne z chickenem dla członków rodziny,.

    Mięso w podwójnym było twarde jak podeszwa od kalosza, napewno odmrażane mięso z biedronki lub innego pochodzenia, bułka na pewno nie jest opiekana , tylko zwykła Buła „kupna”

    Zamiast sosu dali nam 10 saszetek ketchupu

    Wielkość burgera „Podwójny miesiąca ” jest zupełnie nieadekwatna do ceny( 30 zł)
    .Jest on podobny wielkością do big maca z MC . Tylko smakuje o wiele gorzej.

    To tyle o podwójnym Burgerze teraz wspomnę parę słów o zamawianych przeze mnie „Podwójnych Chickenach”

    Domyślam się , że kwestia jak powinno wyglądać mięso z grilla jest sporna ale w moich burgerach mięso z kurczaka było tak spalone, że nie dało się zjeść.
    Totalne gówno — Filet z kurczaka spalony do czarnego- warstwa spalenizny grubo ponad 3 mm

    Stanowczo nie polecam , myślałem, że jak zamówie 3 burgery z frytkami za 80 zł to zjem dużo i dobrze , okazało się zdecydowanie nie warte swojej ceny .oraz totalnie zmawrnowana kasa .

    TOTALNA PORAŻKA DLA ZDROWIA I DLA KIESZENI

  • Bartek

    Jadam w Bobbim codziennie, jeszcze nigdy nie czekałem dłużej niż 15 minut. Co do obsługi, dziewczyny są super !!! Miłe, pomocne i co najważniejsze uśmiechnięte. Prawda kiedyś zdarzyło mi się usiąść przy brudnym stoliku, poprosiłem przechodzącą kelnerkę o posprzątanie i usłyszałem:” oczywiście, nie ma problemu i bardzo pana przepraszam nie zauważyłam” …. Ludzie czasem może odrobiny wyrozumiałości. Tak ciężko poprosić o sprzątnięcie? Rozumiem gdyby obsługa była niemiła i naburmuszona, ale do tych młodych, pięknych dziewczyn aż chce się odezwać :) Kiedy nie wpadnę do Bobbiego zawsze jest duży ruch, jeszcze chyba dziewczyny szykują dostawy zawsze może się trafić jakieś przeoczenie. Jak dla mnie rewelacyjny lokal :)

    ps. przepyszna lemoniada ! tak trzymać !

  • wieczenie glodna

    jadam w Bobby’m prawie codziennie i nigdy nie zdarzylo mi sie czekac za dlugo, moze akurat mieliscie pecha :) Jest to zdecydowanie najlepszy bar z burgerami w warszawie!!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.